sobota, 25 lipca 2009

Piramida Vincenta



















Wreszcie w Alpach! Tym razem włoskich i pod jedną z najpiękniejszych gór - Liskamm'em. Od zawsze chciałem ją dotknąć

czwartek, 25 czerwca 2009

Viganj



















Dlaczego Viganj? Bo tutaj zawsze wieje. To takie magiczne wiatrowo miejsce - wszędzie wokoło flauta i kicha a w Viganj dmucha. Tyle, że w tym roku dmuchało trochę słabo i pozostał niedosyt adrenaliny. Nic to, następnym razem weźmiemy też duże żagle :)

niedziela, 14 czerwca 2009

Wiatr

Przyszedł w końcu taki dzień - dzień wietrzny jak nigdy. Wreszcie można było stracić kontrolę nad deską bo było za szybko! I to jest prawdziwy windsurfing!

czwartek, 11 czerwca 2009

Rawki, Halicz i pierogi Belzebuba


































Już dawno nie byłem w Bieszczadach, dlatego na propozycję Wiśki zaklaskałem uszami. Jedziemy do schroniska Pod Małą Rawką. Po zameldowaniu biegniemy na Rawki oglądać zachód słońca.

wtorek, 26 maja 2009

KL Auschwitz-Birkenau


















Od dawna chciałem zobaczyć to miejsce. Dlatego korzystam z propozycji Pawła i jedziemy z jego uczniami do Oświęcimia. Baraki z cegły otoczone kolczastym drutem ukazują straszną prawdę - kawał lekcji historii, którą można dotknąć.

Dostaję odpowiedzi na wszystkie pytania ale i tak czegoś nie rozumiem.

czwartek, 14 maja 2009

Inicjacja



















W Tatrach jest coraz cieplej i znika zupełnie zagrożenie lawinowe. Najwyższa pora zabrać ze sobą narty. Namawiam Grześka na Rysy - od zawsze chciałem z nich zjechać. Dojeżdżamy do Łysej polany w piątek wieczorem i mozolnie tuptamy do Morskiego Oka.

sobota, 9 maja 2009

Windsurfing na zimno

Wiosną w naszym regionie wieje najczęściej. Zatem nie można przepuścić takiej okazji pomimo niskich jeszcze temperatur. Pakujemy zabawki i jedziemy nad najbliższą sadzawkę w Radłowie.
W ciągu dnia wiatr słabnie ale i tak udaje się zrobić kilka ślizgów. Woda jest tak zimna, że każde wodowanie to dodatkowy odjazd!