Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 października 2012

Ekspedycja Czarnogóra


Objechaliśmy na moturach kawał drogi, żeby dostać się do Czarnogóry - węgierskie równiny, serbskie wyboje i całe wybrzeże chorwackie. Zacznę od początku.

czwartek, 25 czerwca 2009

Viganj



















Dlaczego Viganj? Bo tutaj zawsze wieje. To takie magiczne wiatrowo miejsce - wszędzie wokoło flauta i kicha a w Viganj dmucha. Tyle, że w tym roku dmuchało trochę słabo i pozostał niedosyt adrenaliny. Nic to, następnym razem weźmiemy też duże żagle :)

sobota, 9 sierpnia 2008

Windsurfing w Chorwacji



Jak może wiać na Półwyspie Paljesac? - zajebiaszczo! Jak długo można utrzymać bom w rękach przy takim wietrze? - nie długo. Gdy dodać do tego falę, to robi się masakra po chorwacku!
Wszyscy Chorwaci - jak jeden mąż - mają twarze zakapiorów. Dlaczego? - niewiadomo. Jedziemy by szkolić się w polskiej szkole windsurfingu na półwyspie Paljesac. Szkoła okazuje się porażką - instruktorka ma w głębokim poważaniu kursantów a sprzęt szkoleniowy pozostawia wiele do życzenia. Zatem bierzemy pierwsze lepsze drzwi od stodoły i na wodę. Niektóre dni są tak wietrzne, że drzwi od stodoły zamieniają się w torpedę. W takie dni strach dotykać naszej deski - zamienia się w odrzutowca.

Trasa dojazdu: Gorlice, Konieczna, Koszyce (SK), Miszkolc (HR), Budapeszt , Zagrzeb (CRO), Makarska, Ploce, promem do Trpanji, Orebic.








Promem z Ploce skracamy drogę na półwysep.






Pierwsze starcie z silnym wiatrem.



Plaża, słońce, czysta woda - po prostu porażka.



Korczula - wyspa Marco Polo.



Staszku startuje.



























Czerwone dachy Orebic'a.