Jesień to najlepsza pora na światła i cienie. Dobrze oglądać je z góry, bo wtedy wrażenia są najmocniejsze.
Czas nas dogonił i na Bereśnik musieliśmy iść najkrótszą drogą. Ale nadrobiliśmy to następnego dnia, wracając z Jaworek przez Wysoką i Małe Pieniny.
W schronisku przywitał nas Remik. Nakarmił, pożyczył gitarę i było bardzo sympatycznie.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz